Asset Publisher Asset Publisher

Leśny cmentarz

Przełom października i listopada to czas, który kojarzy nam się z zadumą, wspomnieniami, odwiedzinami cmentarzy, modlitwą, paleniem zniczy.

Największa, nieistniejąca już dzisiaj wieś Radusz w Puszczy Noteckiej  pozostawiła po sobie wiele ciekawych i tajemniczych miejsc.
 

Jednym z najciekawszych reliktów nieistniejącej wsi, związanych z duchowym i religijnym wymiarem życia mieszkańców, jest dawny cmentarz ewangelicki, usytuowany nieopodal umownego „centrum” Radusza, nieco na południowy zachód od kościoła. Położony w rozwidleniu dwóch lokalnych dróg, niegdyś łączących rozrzucone na śródleśnych enklawach gospodarstwa, zajmuje rozległy teren w kształcie wydłużonego czworoboku, z grzbietowatym wzniesieniem we wschodniej części.
 

Mogiły są rozmieszczone na nim bez określonego podziału na aleje czy kwatery, jednak miejscami widać zachowane pojedyncze rzędy grobów, wskazujące na ich jednakową orientację. Czytelnych jest ok. 250 miejsc pochówku; znaczna większość obecnie bez wyposażenia, z którego ocalały jedynie niektóre elementy kamienne i betonowe. Metalowe części nagrobków, podobnie jak na wielu innych cmentarzach ewangelickich w powiecie międzychodzkim, miały formę okazałych krzyży i tablic odlanych z żeliwa; z tego powodu stały się one łupem zbieraczy złomu, których działalność doprowadziła do niemal całkowitego ogołocenia cmentarza z elementów wystroju, a nawet metalowych zbrojeń.

Pojedyncze ocalałe żeliwne krzyże, dawniej bardzo liczne na tym cmentarzu, są elementem ekspozycji w Izbie Pamięci Wsi Radusz. Krzyże z cmentarza w Raduszu charakteryzowały się znacznymi rozmiarami i bogatym zdobnictwem, którego motywy zaczerpnięte były z symboliki religijnej (postacie aniołów, kotwice, splecione dłonie, róże, wieńce cierniowe itp.). Podczas inwentaryzacji w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia na cmentarnym pagórku stało jeszcze ok. 50 krzyży z czytelnymi napisami nagrobnymi. Inskrypcje zachowały się również na ok. 10 nagrobkach kamiennych, co pozwoliło na pełną identyfikację 63 osób pochowanych na tym cmentarzu w Raduszu (ich wykaz przechowywany jest w Izbie).
 

W napisach nagrobnych z reguły podawano status społeczny i rodzinny zmarłego (np. Eigenthümer – gospodarz, Ausgedinger – komornik, Lehrer– nauczyciel, Wittwe – wdowa). Wymieniano też zawsze nazwiska rodowe kobiet, u panien zaś pamiętano o zaznaczeniu ich stanu dodaniem określenia Jung frau. Osobnym zagadnieniem był zwyczaj umieszczania na odwrociach krzyży i tablic tekstów religijnych (cytatów z Biblii, fragmentów psalmów i modlitw). Na nagrobkach żeliwnych często występowała sygnatura wytwórcy; większość z odlewów z cmentarza w Raduszu wykonała wytwórnia Müllera z Gorzowa Wlkp. Teren cmentarza porasta piękny drzewostan mieszany, wśród którego spotkać można dęby o niemalże pomnikowych rozmiarach. Dziś one wyróżniają dawny cmentarz spośród otaczającego boru sosnowego; dawniej dodatkowym wyróżnikiem były widoczne z daleka żeliwne krzyże.

Źródło: fragment monografii „Nadleśnictwo Międzychód 100 lat polskiej administracji  leśnej 1920-2020”, autor – Artur Paczesny.